Nowinki   Autorzy   Wydawnictwa   Postacie   Relax   Ciekawostki   Czytelnia   Mapa  


Subiektywnie wybrane fragmenty czatu z Tomaszem Kołodziejczakiem z wydawnictwa Egmont, który odbył się 8.I.2004 na Wirtualnej Polsce.
Pełen zapis dostepny na WP

Moderator: Dzisiaj mamy okazję porozmawiać z Tomaszem Kołodziejczakiem, autorem książek sf. Zapraszamy.

~beata_1: Czy odszedł pan od świata sf i zyskał na tym przewrotnie "Kaczor Donald"?
T_Kolodziejczak: Łączę jedno z drugim. Rano jestem Doktorem Jekyllem i robię śmieszną gazetę dla dzieci, a wieczorem Misterem Hyde'm piszącym ciężką, krwawą, polityczną science fiction i fantasy.

MORDRED: Jak przekonałby pan nie przekonanych do komiksu? Czy to rzeczywiście pogardzany element pop kultury??
T_Kolodziejczak: Myślę, że jeśli ktoś nie nauczy się czytać komiksów jako 8-, 10-latek będzie miał z tym problemy w przyszłości. Ale podetknąłbym takiej osobie kilka tytułów, które na szczęście już się w Polsce ukazały typu Mouse, komiksy Bilala, Sandman, czy naszą Egmontową antologię Wrzesień z komiksami wojennymi.

~typ: Pozdrawiam Panie Tomaszu. Jak pan przyjął (moim zdaniem zasłużoną) nagrodę człowieka roku KKK, co pan sądzi o zostawionych w tyle konkurentach?
T_Kolodziejczak: Było mi miło. Na polskim rynku komiksowym dzieje się dużo fajnych rzeczy. Bez fałszywej skromności mogę powiedzieć, że Egmont jest sprawcą komiksowego boomu ostatnich lat, więc kilka nagród nam się należało. Ale sądzę, że wkrótce wszelkim komisjom znudzi się dawanie kolejnych nagród Egmontowi i na pewno będą je dostawać inni.

~Ayla: Czy ciekawsze (bardziej zajmujące) dla pana jest działanie na scenie komiksowej czy jako pisarza SF?
T_Kolodziejczak: Myślę o sobie jako o pisarzu, ale to teoria. W praktyce przez kilka ostatnich lat napisałem ledwie parę opowiadań, natomiast mój czas i energię pożera wydawanie komiksów, nad czym nie boleję, bo fantastyka i komiksy były moimi pasjami od dziecka.

~cook: Który z wydanych przez Egmont komiksów jest Waszym największym sukcesem?
T_Kolodziejczak: Thorgal. Gigantycznym tegorocznym sukcesem jest reedycja Kajka i Kokosza. Te dwa tytuły plus Tytus dominują na listach komiksowych bestsellerów w Polsce. A najbardziej lubię serię Usagi Yoimbo.

~Ayla: Czy według pana obecnie rynek komiksowy w Polsce jest już wystarczająco nasycony? Co musiałoby się stać, żeby mogło się ukazywać więcej komiksów?
T_Kolodziejczak: Myślę, że po kilku latach wzrostu powstawania rynku komiksowego ten i przyszły rok będą raczej spokojne. Żeby ten rynek gwałtownie się rozwinął musiałaby się radykalnie poszerzyć grupa czytelników, tzn. komiksy musieliby zacząć czytać ludzie, którzy nie są fanami, wariatami, takimi jak ja na przykład, tylko zwykli konsumenci kultury korzystający z komiksu jako medium, tak jak korzystają z literatury, kina czy muzyki. Myślę, że tacy ludzie rosną, bo od kilkunastu lat w Polsce dzieci nie mają problemu z dostępem do komiksów. Musimy jeszcze trochę poczekać.

~piottr: Jak pan myśli, dlaczego w Polsce jest takie ogólne przekonanie, że komiks, fantastyka jest dla dzieci, i że są to zabawy z gruntu niepoważne?
T_Kolodziejczak: Kompleksy, zaścianek, 50 lat zacofania. To się zmienia, w mediach i na uczelniach pracują już 30-latkowie, którzy sami chowali się na komiksie i fantastyce, nie mają problemów z percepcją tych gatunków i piszą o nich. Dożyjemy lepszych czasów.

~tymczasowy: Czy jest jakiś komiks, który baaardzo chciałby pan wydać, ale wie, że może mieć z tym problemy (np. ze względów obyczajowych, czy obawą przed małym zainteresowaniem)?
T_Kolodziejczak: Nie myślę, żeby w Polsce były jakiekolwiek problemy obyczajowe w związku z wydawaniem komiksów. Oczywiście, tytuły trudniejsze, poważniejsze, takie jak Mouse czy Kaznodzieja mogą wzbudzać dyskusje, ale w tym nie ma nic dziwnego i one dlatego właśnie są ważne, bo wzbudzają dyskusje. Jest trochę komiksów, które chciałbym pokazać polskiemu czytelnikowi, ale obawiam się o komercyjny aspekt przedsięwzięcia, wszystko w swoim czasie. Na razie odrabiamy zaległości w tempie błyskawicznym, w ciągu ostatnich 3-4 lat do Polski trafiły dziesiątki klasycznych, ważnych serii komiksowych, które na Zachodzie ukazywały się w ciągu lat 20-30.

~cook: Czy szykuje pan jakieś scenariusze komiksowe?
T_Kolodziejczak: Mam ich całą teczkę, ale nie mam czasu wziąć się na poważnie do tej roboty.

~karolkonw: Czy czyta pan komiksy Polaków wydawane przez inne wydawnictwa?
T_Kolodziejczak: Czytam, praktycznie wszystkie komiksy wydawane w Polsce. Raz, że lubię, dwa - muszę z powodów zawodowych.

~Kurczak: Chodzą plotki, że KSK wyda w tym roku Zemstę Hrabiego Skarbka. Podobno w wersji ocenzurowanej. Czy można prosić o komentarz?
T_Kolodziejczak: W marcu ukaże się pierwszy tom Hrabiego Skarbka, na jego promocję przyjedzie do Polski sam pan Rosiński i wydamy dokładnie tę książkę, którą w lutym opublikuje wydawca francuski.

~Ayla: Jak w/g pana może w Polsce zadebiutować w Polsce młody twórca komiksu? Oczywiście poza łódzkim Festiwalem?
T_Kolodziejczak: Po pierwsze, musi narysować komiks. Po drugie, musi to być dobry komiks. Po trzecie, musi przynieść ten komiks do wydawcy. Po czwarte, komiks musi się spodobać wydawcy. Na szczęście w Polsce działa już kilka wydawnictw publikujących polskie komiksy, więc myślę, że jeśli ktoś robi coś na naprawdę fajnym poziomie, to na pewno będzie drukowany. Zostawanie twórcą literatury czy komiksów wymaga talentu, pracowitości, ale i cierpliwości. King wysyłał swoją pierwszą powieść bodajże do 20 wydawców, zanim został wydany, a później gwiazdorem.

lkaczanowski: Na polskim rynku ukazują się albumy komiksowe, magazyny mają się nieco słabiej. Gadżetów nie ma prawie wcale. Czy widzi pan możliwość i sens działalności komiksowej w formach innych niż albumy?
T_Kolodziejczak: Prasa komiksowa ma problemy, z tych powodów, o których mówiłem wcześniej. Mamy mało czytelników, wystarczy ich na odbiór kilkutysięcznych nakładów książek, ale nie kilkudziesięciotysięcznych nakładów gazet. A w Polsce nakład pisma dystrybuowanego w kioskach musi mieć minimum 20-30 tysięcy egzemplarzy. Wyjątkiem jest tu prasa dziecięca, co tydzień sprzedajemy 80-90 tysięcy egzemplarzy Kaczora Donalda na przykład i te dzieci to nasza inwestycja w świetlaną, wspaniałą przyszłość Komiksowej Trzeciej Rzeczypospolitej.

Moderator: Dziękujemy za udział w czacie.
T_Kolodziejczak: Bardzo dziękuję za pytania. Do zobaczenia na jakimś komiksowym bądź fantastycznym konwencie.

Moderowała: Małgorzata Skrobecka


Inne podstrony:
Egmont
Świat Komiksu
TadeuszBaranowski
Henryk J. Chmielewski
Janusz Christa
Szarlota Pawel
Zbigniew Kasprzak
Grzegorz Rosiński
Funky Koval
Jonka, Jonek i Kleks
Kajko i Kokosz
Kajtek i Koko
Orient Men
Praktyczny Pan
Thorgal
Yans
Różnice w wydaniach

W sieci:
1. Egmont Polska