Tajfun

(scenariusz i rysunki Tadeusz Raczkiewicz)





W latach 84-88 ukazały się cztery komiksy opowiadające o Tajfunie - agencie organizacji NINO. Rzecz dzieje się w odległej przyszłości. Ludzkość dociera w coraz dalsze zakatki galaktyki. Nowe mozliwości niosą też nowe zagrożenia. Przeciwdziałać im ma własnie Nino. Tajfun jest jednym z jej agentów. Współpracują z nim agentki Kriss i Maar.

Zagadka układu "C-2"

Ziemska baza "Salivan" znajdująca się w układzie planetarnym "C-2" zostaje opanowana przez Muunów. Tajfunowi i Kriss udaje się ewakuować, Maar zostaje schwytana. Przyczynia się do tego zdrajca - Fan. Tajfun i Kriss udaja się do sztabu, aby przekazać zdobyte informacje. Po złożeniu relacji wyruszają z powrotem do "C-2", aby na miejscu wyjaśnić całą intrygę...

Pierwszy epizod Tajfuna jest bardzo nierówny. Graficznie stoi na całkiem przyzwoitym poziomie - kreska jest harmonijna, bohaterowie dopracowani. Na szczególną uwagę zasługuje drugi plan - zabudowa technologiczna oraz lokalizacje kosmiczne są narysowane bardzo dobrze. Stroje, rekwizyty, pojazdy - wszystko jest ładnie przemyslane i zaprojektowane. Nieco słabiej wypada scenariusz. Oprócz głównego wątku istnieje wiele pobocznych i łatwo się w nich pogubić, co jest ciekawe zważywszy na odcinkowy charakter komiksu. Myślę, że czytelnik kupujący numer "Świata Młodych", który nie pamięta już (albo co gorsza przegapił) poprzedni odcinek, może czuc się nieco zagubiony tempem zmiany wątków... To również ten epizod ma "najciekawsze" pomysły - przecięcie planety na pół laserem lub wybudowanie sferycznego pancerza wokół układu planetarnego, nie wspominając juz o równoległym wszechświecie działającym jak odkurzacz czy masie rozrastającej się w niesamowitym tempie... Ale jesli czytelnik nie bedzie zagłębiał się w szczegóły - komiks czyta się naprawde nieźle.

Inne są też relacje pomiedzy bohaterami, niż w późniejszych odcinkach. Cała trójka nie do konca sobie ufa, zaś Tajfun próbuje flirtować z współpracowniczkami. Pozostali bohaterowie przedstawieni sa raczej skrótowo (no, może poza parą antagonistów - Raysem i Banksem) i w większości przypadków nawet nie poznajemy ich nazwisk. Jest to jedyna opowieść, która doczekała się wznowienia - niestety, w roku 90-tym "Świat Młodych" był fatalnie drukowany - a to kolory się rozjechały, a to czerń jest jaśniejsza od pozostałych kolorów - o wiele lepiej wygląda pierwsze wydanie.

Ciekawostką jest wygląd mieszkańców planety Niii. Czy jest to świadome nawiązanie do kosmitów z komiksu "Przybysze" Grzegorza Rosińskiego? I czy nazwanie czarnowłosej bohaterki Kriss ma coś wspólnego z wydanym w tym samym roku na zachodzie albumem "Łucznicy"?




Afera Bradleya

Trójka zamaskowanych mężczyzn porywa Tajfuna z jego mieszkania. Tajfun rozpoznaje w nich ludzi Bradleya - kryminalisty i handlarza narkotykami. Świadkiem tego są Kriss i Maar, które ruszają w pościg za napastnikami. Pościg kończy się dla agentek na policyjnej blokadzie. Tymczasem Tajfun budzi się na nieznanej planecie obok szczątków niewielkiego statku. Wkrótce jego drogi krzyżują się z grupą dowodzoną przez Sato - niegdysiejszego pomocnika Bradleya.

Album czyta i oglada się bardzo dobrze. Akcja jest wartka, ale nie tak zakręcona, jak w poprzedniej części. Ciekawym zabiegiem jest oddanie inicjatywy dziewczynom, na samym początku komiksu. Przez ta krótką chwilę stają się czyms więcej, niż tylko uroczym dodatkiem. Inną, ciekawą postacią, wybijającą się na pierwszy plan jest własnie Sato. Jedyna rzeczą, która nieco mnie razi, jest to, że na wszystkich (prócz jednej) stronach Tajfun występuje tylko w kusych slipkach. No, ale "Świat Młodych" miał wiele czytelniczek - im też się coś z komiksu należy...

Ta historia dokładnie okresla czas akcji - lipiec 2096 roku.




Na tropie Skorpiona

Terroryści atakują bazę na Pacyfiku. Tymczasem inna grupa, wykorzystując zamieszanie, włamuje się do laboratorium, kradnąc nowoczesne materiały wybuchowe. Ślad prowadzi Tajfuna, Maar i Kriss do Rio. Samolot, którym leca agenci zostaje uprowadzony. W zmowie z porywaczami wydaje się tez być miejscowa policja. Wszystkie tropy wiodą do organizacji terrorystycznej o nazwie "Skorpion".

Akcja komiksu jest niesłychanie wartka. Atak na laboratorium, porwanie samolotu, uwolnienie więźniów z furgonetki, przedzieranie się przez dżunglę oraz infiltracja siedziby Skorpiona nastepują po sobie w niebywałym tempie, które dodatkowo podkresla niesłychanie dynamiczna kreska.

Ciekawostką jest błędne wydrukowanie ostatnich dwóch plansz - maja one zamienioną kolejność. Akcja w całości dzieje się na Ziemi - tak więc poza bardziej futurystycznymi rekwizytami i dekoracjami zamiast opowieści science fiction otrzymujemy porządną historię sensacyjną. Niemniej, jak na komiks rozgrywający się pod koniec XXI wieku wygląd samochodów, samolotów, motocykla, motorówki czy helikoptera za bardzo przypominaja kształtem ich obecne odpowiedniki. Poza tym - Tajfun w najlepszym wydaniu - nic dodac nic ująć.




Monstrum

W kosmosie zostaje znaleziona bryła lodu z zahibernowanym ogromnym stworzeniem. Na Ziemi do badań przystepują naukowcy. Znajda się i tacy, którzy chcą wykorzystać monstrum do własnych celów. Stworzenie, wielkości góry, budzi się i wydostaje na wolność, niszcząc wszystko na swej drodze. Do walki z nim staje armia lądowa i powietrzna, a także trójka agentów Nino...

W czwartym albumie tylko pozornie przeciwnikiem Tajfuna jest zwierzę kierujące się instynktem. Za zniszczeniami, jakich dokonuje, kryją się typowo ludzkie cechy - żądza władzy i bogactwa.


Przygody Tajfuna sa barwnym, ciekawym i wartkim komiksem. Graficznie stoją na profesjonalnym poziomie, kadrowanie i rozplanowanie rysunków nadaje dynamiki i nie nuży, nieco słabiej prezentują się scenariusze, niemniej całość jest lekturą miłą i przyjemną. Publikowane w "Świecie Młodych" zyskały spora popularność. Kolejnym krokiem miało być wydanie albumów przez Krajowa Agencję Wydawniczą. Wszystkie szczegóły były już uzgodnione, niestety przemiany społeczne zniweczyły te plany. kolorowa wersja zaginęła w redakcji i przez wiele lat nie ukazały się żadne albumy Raczkiewicza.

Sytuacja zmieniła się w roku 2005 na Międzynarodowym Festiwali Komiksu w Łodzi, na który Raczkiewicz został zaproszony. Rysownik był zdziwiony dużą grupą fanów, która była na spotkaniu z nim. Przez te wszystkie lata był przekonany, że o jego komiksach dawno zapomniano. Obiecał tworzenie dlaszych przygód Tajfuna. Obietnicy dotrzymał - rok pózniej zaprezentował gotowe plansze z nowymi przygodami Tajfuna, a wydawnictwo Mandragora przygotowała album z trzema najwczesniejszymi opowieściami. Niestety - ze względu na brak oryginalnych kolorów plansze zostały pokolorowane od nowa przez Filipa Wiśniowskiego. Porównując stara i nowa wersję przyznałbym pierszeństwo oryginałowi, choć nowy kolorysta stara się oddać sposób i wygląd oryginału. Najgorzej wypada trzecia część - wydawcy nie udało się dotrzeć do gazet, w związku z tym kolor znacznie różni się od pierwowzoru. W nowym wydaniu zmienione tez zostało liternictwo - z ręcznego na komputerowe.


SPIS HISTORII:


1. Zagadka układu C - 2 (46 plansz)
"Świat Młodych" - 1984 (numery 105-127)
"Świat Młodych" (wznowienie) - 1990 (numery 10-32)
wyd. I - Mandragora 2006 (w albumie "Tajfun")
2. Afera Bradleya (44 plansze)
"Świat Młodych" - 1985 (numery 123-145)
wyd. I - Mandragora 2006 (w albumie "Tajfun")
3. Na tropie Skorpiona (44 plansze)
"Świat Młodych" - 1987 (numery 123-144)
"Express ilustrowany" - 1988
wyd. I - Mandragora 2006 (w albumie "Tajfun")
4. Monstrum (44 plansze)
"Świat Młodych" - 1988 (numery 43-63 oraz 65)
5. Tajfun
niedokończony - 1992
6. Jądro (44 plansze)
(w planach)
7. Synonim zła (44 plansze)
(w planach)

Inne podstrony:
Tadeusz Raczkiewicz
Adaptacje powieści Juliusza Verne'a
Inne komiksy Raczkiewicza
Świat Młodych